wtorek, 2 czerwca 2015

Przejażdżka z Jersleyem

Cześć wszystkim!
 Ostatnio myślałam o Jersley'u i o tym jak dużo codziennie ma treningów.
Postanowiłam zabrać miśka w teren. Przejechaliśmy się do starego, dobrego Fortu Pinta.

Koń potrzebował takiej chwili relaksu, choć i tak był dość mocno spięty.
Podobało mi z jaką lekkością skakał przez przeszkody.

Jednak najlepsze były galopy! Koń ochoczo ścigał się z wiatrem w stronę góry.
CUDOWNY DZIEŃ! <3
PS. Jestem bardzo zadowolona z fotek, mam nadzieję, że Wy też!
Całuski, uściski i pięć ton miłości!!! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz